Przegrzanie silnika
Przegrzanie silnika z powodu wycieku w systemie chłodzenia lub innej usterki, prowadzi do poważnych konsekwencji. Konieczne jest zatem wiedzieć, jak zapobiec problemom i co powinieneś mieć przy sobie w celu tymczasowego usunięcia powstałej usterki przed gruntowną naprawą w warsztacie.Wielu kierowców, niestety, podczas podróży patrzy tylko na prędkościomierz. Jednak, jednym z najważniejszych wskaźników na panelu jest wskaźnik temperatury płynu chłodzącego. on wyposażony w urządzenie ostrzegawcze (tak zwaną „kontrolkę”), które sygnalizuje o przekroczeniu dopuszczalnej temperatury. Jeśli co jakiś czas nie sprawdzimy wskaźnika, to o przegrzaniu silnika dowiemy się z ostrego zapachu wrzącego płynu chłodzącego i obłoków pary spod maski. Zazwyczaj jest to zapowiedź poważnych napraw.
Cały problem polega na tym, że przy gotowaniu się płynu chłodzącego tworzy się para, która uniemożliwia prawidłowe chłodzenie silnika, w wyniku czego temperatura zaczyna drastycznie rosnąć. Kilka minut jazdy z przegrzanym silnikiem może skutkować, na przykład deformacją głowicy lub zablokowaniem tłoków i urwaniem wałków rozrządu. Jednak w większości przypadków przegrzanie silnika powodują "drobiazgi" – części o „groszowej” wartości i elementarnie zmienne. Najważniejszą i najprostszą rzeczą jaką możemy w tym wypadku zrobić jest regularny przegląd samochodu i wymiana części we właściwym czasie.
Jadnak co ronić jeżeli samochód zacznie „gotować się” w drodze?
- Jeśli samochód jest wyposażony w wentylator elektryczny, to właśnie on może być jedną z przyczyn przegrzania. Sama w sobie konstrukcja wentylatora jest stosunkowo niezawodna, i rzadko się psuje, czego niestety nie można powiedzieć o systemie sterowania, który zawiera
czujnik temperatury i przekaźnik. Zasada działania wentylatora jest prosta: jak tylko temperatura płynu chłodzącego wzrasta do pewnego limitu, czujnik reaguje i zamyka przekaźnik który włącza wentylator.
Jeśli tak się nie stało, wtedy należy sprawdzić bezpieczniki. Z zasady, umieszczona na skrzynce bezpiecznikowej specjalna ikonka wskazuje, który dokładnie bezpiecznik jest odpowiedzialny za wentylator. Czasami wygląda on na sprawny, ale z powodu złego umieszczenia w gniazdku nie łączy się z układem. Wtedy wystarczy przycisnąć bezpiecznik lub wyprostować styki kontaktowe. Jeżeli bezpiecznik jest przepalony, następny krok jest prosty - wymiana. Wizyta w warsztacie samochodowym w takim przypadku nie jest obowiązkowa, gdyż znając dokładny rodzaj bezpiecznika, możemy łatwo kupić go w sklepie z częściami do samochodów. Jednak, w przypadku gdy nie ma pewności co do jego rodzaju – polecamy zwrócić się do serwisu samochodowego, ponieważ wtedy warsztat sam zajmuje się zaopatrzeniem samochodu w potrzebną część i niesie odpowiedzialność za to żeby część pasowała do auta.
- Następny krok - sprawdzić czujnik temperatury. Można go łatwo rozpoznać, gdyż jest to jedyna część chłodnicy, z której wystają przewody, które można wyciągną. Więc wyciągnij druty z czujnika, złącz ze sobą, a następnie włącz zapłon. Jeżeli wentylator zaczął się obracać, znaczy to że czujnik ma wady. Naprawa czujnika nie jest możliwa gdyż nie można go rozebrać, ale można jechać dalej, pozostawiając druty złączone(a wentylator działa nieprzerwanie).
- Jeśli zamknięcie przewodów czujnika nie pomogło, pozostaje nam wyłączenie przełącznika z obwodu, poprzez usunięcie go ze skrzyni i zastąpienie go w gniazdku kawałkiem drutu. Jakie kontakty są właściwymi łatwo rozpoznać za pomocą schematu, umieszczonego na okładce bloku. Taki prowizoryczny „przełącznik” pozwoli dojechać do najbliższego warsztatu, gdzie można będzie wykonać niezbędną naprawę.
- Nie działa? Sprawdź zasilanie silniczka wentylatora za pomocą zwykłej żarówki z przewodami. Jeśli nadal nie ma zasilania (żarówka się nie świeci, przy włączonym zapłonie)to problem prawdopodobnie kryje się gdzieś w przewodach. Najbardziej racjonalnym wyjściem w takiej sytuacji byłoby nie rozkręcenie przewodów (które często są praktycznie niedostępne), a za pomocą kawałka drutu, podłączenie zasilania do wentylatora bezpośrednio z akumulatora. Warto jednak pamiętać że długo samochód z taką „naprawą” jeździć nie może i powinniśmy natychmiast udać się do warsztatu po pomoc wykwalifikowanego elektryka.
- Jeżeli napięcie na wentylatorze jest, a on wciąż nie obraca się, - masz pecha - nie działa silniczek wentylatora. Zdarza się to bardzo rzadko, jednak od czasu do czasu takie usterki mają miejsce. W tym przypadku, można nadal jechać, jednak ostrożnie i zwracając baczną uwagę na wskaźnik temperatury. Jak tylko strzałka zbliży się do czerwonej strefy – zatrzymaj się, otwórz maskę i pozwól silnikowi ostygnąć. Jazda w tym trybie może przebiegać z trudem, jednak pozwoli dotrzeć do warsztatu.
- Inną przyczyną przegrzania może być termostat. To podstępne urządzenie czasami zacina się w pozycji zamkniętej i płyn chłodzący krąży ciągle w "małym kołe", czyli z pominięciem chłodnicy. Sprawdzić czy tak się właśnie stało jest stosunkowo łatwo – wystarczy podnieść maskę i dotknąć chłodnicy. Jeżeli silnik jest gorący a chłodnica zimna - termostat jest zamknięty. Czasami wystarczy puknąć czymś o obudowę termostatu,żeby się otworzył (jednak taki termostat należy wymienić przy pierwszej nadarzającej się okazji).
Jeśli to nie pomoże, termostat trzeba będzie wyjąć. Procedura ta nie jest skomplikowana, ale bardzo kłopotliwa. Z termostatu należy wydłubać całe woskowe naczynie i umieścić go spowrotem na miejscu. Silnik będzie długo się rozgrzewać, ale można w ten sposób jeszcze trochę pojeździć (zwłaszcza latem).
Zdarza się, że termostat zatnie się w połowie pozycji otwartej. Jest to dość trudne do stwierdzenia, gdyż silnik i chłodnica są gorące. Problem polega na tym, że przepływ płynu przez chłodnicę jest osłabiony, a jego część nadal przepływa przez "małe koło". Jeśli jesteś pewien, że usterka kryje się w termostacie, śmiało możesz go „wypruwać”, jeśli nie, - włącz ogrzewanie na najwyższą temperaturę, otwórz okna i powoli jedź w kierunku najbliższego warsztatu samochodowego. Zazwyczaj, mocy ogrzewania wystarcza żeby nie dopuścić do całkowitego przegrzania silnika. Przyjemność z takiej jazdy jest oczywiście średnia, ale można w ten sposób dojechać do miejsca naprawy.
Mamy nadzieje że nigdy nie będziesz miał potrzeby korzystać z naszych porad.
Pamiętaj!!! Nie staraj się naprawiać samochodu samemu, jeżeli nie posiadasz do tego odpowiednich kwalifikacji – zleć to profesjonalistom.
© Mechanic.pl
| < Poprzednia | Następna > |
|---|
Menu główne
Szybki kontakt
![]() |
+48 669 100 800 |
![]() |
+48 500 557 900 |
![]() |
(22) 499 33 88 |
| 6296735 | |
| Pracujemy od poniedziałku do piątku: od 8:00 do 20:00 w soboty: od 8:00 do 14:30 |
|
Plan dojazdu
![]() |
| ul. Wynalazek 3/róg Marynarskiej Powiększ mapę |
Partnerzy |
![]() |







